Astronomia, archeoastronomia, heliofizyka, Mezoameryka, zaćmienie Słońca, obrączkowe, anularne, eklipsa
— A więc, — zapytał Ardan — czyż cień rzucony przez Ziemię sięga aż do Księżyca?
— O wiele dalej, jeśli nie weźmiemy w rachubę odbicia atmosferycznego — odpowiedział Barbicane. — Gdy jednak Księżyc pogrąża się w tym cieniu, wówczas środkowe punkty trzech gwiazd: Słońca, Ziemi i Księżyca, znajdują się na jednej linii. Jeśli wówczas księżyc podczas pełni znajdzie się w pobliżu jednego ze swych węzłów, następuje zaćmienie.Juliusz Verne, 1870, Dookoła Księżyca
Pierwszy kontakt! Kiedy czarny łuk tarczy Księżyca wsunął się na złoty krąg tarczy Słońca, połykając jej pierwszy fragment, nagle zmieniło się wszystko. Wkoło zrobiło się ciemno, uderzył chłodny wiatr, a ponad szczytem piramidy VIII, którą obrałem za bazę swoich operacji, zaroiło się od ważek. Nie żeby normalnie nie było tu ważek… Pojedyncze widuje się przecież, jednak prawie nie zwracając na nie uwagi. A tu nagle cały rój niczym chmara szarańczy…
Zaćmienie Słońca…
Gdybym nie był uzbrojony w naukowy sposób postrzegania świata, szukałbym pewnie w tym jakiejś magii. Jakaś część mnie bardzo chętnie zaznałaby magii, bo przecież magia to nauka, której jeszcze nie znamy. Jednak na Jukatanie trwa pora deszczowa – od kilku dni nie widziałem wschodu Słońca. Dzisiaj również od rana martwiła mnie warstwa chmur.
Po dziewiątej niebo zrobiło się już nieco bardziej przejrzyste, dając nadzieję na możliwość podziwiania astronomicznego fenomenu. Pech chciał, że akurat w tej właśnie chwili Słońce zakryło się obłokiem. Zimny wiatr uderzył we wschodnią ścianę piramidy, wydmuchując ważki, uwijające się wśród koron porastających tę część budowli drzew. Ważki schroniły się po drugiej stronie szczytu, stąd tak potężne ich zagęszczenie, nagle, w jednym miejscu.
Zanurzeni w oceanie atmosfery, rzadko rozmyślamy o naturze rządzących nią mechanizmów, a przecież tak samo za koroną rafy chronią się ryby czy nurkowie przed nacierającym prądem. Gdybym nie miał bladego pojęcia o fizyce atmosfery i meteorologii, szukałbym w takiej chwili innych wytłumaczeń, a być może nawet wynalazł jakąś nową religię…
Pierwszy kontakt
Uzbrojony w naukowy sposób postrzegania rzeczywistości, odczytałem czas z GPS-a i zanotowałem początek fenomenu nad Becan o 9:50. Gdy chmura przeszła, ustał wiatr i zaraz zniknęły ważki. Mroczny czar prysnął. Palące słońce znów zaczęło dawać się we znaki, nie zważając zupełnie, że gdzieś tam w górze coraz większa część tarczy Słońca jest zasłaniana przez Księżyc, który wsuwał się na nią coraz głębiej i głębiej…
Miary zaćmienia
Przytulony do kamiennej kolumny piramidy, wychylałem się więc na tyle, na ile byłem zmuszony, by rejestrować postęp fenomenu. Zaćmienie, od momentu wejścia Księżyca między Ziemię a Słońce, do momentu jego zejścia z linii, czyli od pierwszego do czwartego kontaktu, potrwa zaledwie nieco ponad trzy godziny. Jego faza maksymalna, zaćmienie obrączkowe, gdy tarcza Księżyca znajdzie się wewnątrz tarczy Słońca, pozostawiając dookoła płomienną koronę ognia, to maksymalnie około pięciu minut. Antumbra – cień Księżyca w zaćmieniu obrączkowym pędzi wtedy po powierzchni Ziemi z prędkością około 3 tysięcy km/h. Nad Becan mam do dyspozycji tylko cztery minuty…
Pierścień ognia
Pech chciał, że w chwili drugiego kontaktu – kiedy rozpoczęła się „anularność” (brzmi, mimo wszystko, lepiej niż pierścieniowatość) – nadciągnęła chmura, zakrywając Księżyc, zaćmienie i Słońce. Szybko zrywam filtr z obiektywu, jednak minęło kilkanaście prześwietlonych klatek, nim zdążyłem pomyśleć o zmianie ustawień. Oślepiony, nie rozróżniam cyfr, więc robię serie zdjęć, zmieniając nastawy co kilka. Tym razem ani ważek, ani zimnego wiatru.
Zaćmienie Słońca i łowcy mocnych wrażeń
Niesamowitość chwili podkreślają owacje naczelnych z liczbą chromosomów 46, skupionych na szczycie piramidy IX. Wczoraj byłem cały dzień w Becan sam, wtedy przemknął mi nawet wśród ruin chomak – szary lis (Urocyon cinereoargenteus). Dziś eklipsa przyciągnęła tu ponad setkę osób. A przecież jest to jedno z mniej znanych i rzadziej odwiedzanych stanowisk archeologicznych w Meksyku. Turystyka zaćmieniowa ma się na świecie jednak znacznie lepiej niż w Polsce, gdzie mało komu chce się patrzeć w niebo, nawet kiedy zaćmienie łutem szczęścia i u nas zagości. Kto widział te częściowe w 2011, 2015 czy 2022 roku?
Nie patrz w Słońce!
Chmura odpływa, wraca korona ognia. Nieporadnie zakładam filtr na końcówkę obiektywu. Próbuję analizować, czy wokół jest ciemniej niż przy pełnym słońcu, lub czy spadła temperatura, ale z uwagi na dopiero co przegnaną wiatrem chmurę, nie mam porównania. Nie mam też czasu, by zbytnio się przyglądać. Kątem oka dostrzegam jednak ruch wśród gałęzi nieopodal. To tukan tęczodzioby! Ornitologiczny rarytas tutaj, za którym turyści uganiają się całymi tygodniami z aparatem. Niestety, będzie musiał zaczekać – teraz mam pierścień ognia!
Robię zdjęcie za zdjęciem, szybko jak to tylko możliwe, aż przepełnia się bufor pamięci w aparacie, a tukan odlatuje. Zastanawiam się wtedy, w jaki sposób Majowie mogli postrzegać zaćmienia obrączkowe, skoro nie są aż tak wyraźne. I wtedy przypominam sobie Teofrasta z Eresos, jednego z towarzyszy Arystotelesa – twórcy podwalin tego, co dziś nazywamy nauką.
Ktoś kiedyś jednak kiedyś musiał…
Teofrast w IV stuleciu p.n.e. gołym okiem dostrzegł plamy na Słońcu. Wiem, że nie powinno się tego robić, jednak przy celowaniu aparatem zdarza mi się zawadzić spojrzeniem na ułamki sekund. Dostrzegam wtedy ciemny kształt w środku jego tarczy. Uzbrojonym okiem, czy nie, ktoś, kto zauważył po raz pierwszy coś tak niesamowitego, z pewnością wpatrywał się dalej, próbując sobie jakoś to wyjaśnić.
Dzień tukana
Fenomen mija o 13:13. Nad Becan, od pierwszego do czwartego kontaktu trwał zatem 3 godziny i 24 minuty. Mniej więcej… Po zaćmieniu uchodzi ze mnie napięcie. Turyści szybko wycofują się z ruin. Na ich miejsce powoli wraca spokój, a wraz ze spokojem przyroda. Tukany arasari mają młode, które chętnie raczą się owocami yarumo – drzew trąbowych (Cecropia peltata), rosnących na tyłach mojej piramidy. Do tego małe żółto-czarne organki i krzykliwe brązowronki. To naprawdę był bardzo dobry dzień…
Zaćmienie Słońca w nauce
— Ale, kochany prezesie, czy bywają też zaćmienia widziane przez Selenitów?
— Tak, zaćmienia Słońca — odpowiedział Barbicane, gdy środkowe punkty trzech ciał znajdują się na jednej linii, a ziemia jest w środku. Ale to są tylko zaćmienia obrączkowe, podczas których Ziemia, stojąc jakby ekran przed tarczą słoneczną, dozwala widzieć część jej większą.
— A dlaczegoż — spytał Nicholl — niema tam zaćmienia całkowitego? Czy ostrokrąg cienia rzucanego przez Ziemię nie sięga aż poza Księżyc?
— Nie, — odpowiedział Barbicame — ponieważ średnia odległość Księżyca od Ziemi wynosi 60 promieni ziemskich, przeto długość ostrokręgu cienia, wskutek odbicia zmniejsza się do mniej niż 42 promieni. Wypada więc z tego, że podczas zaćmienia Księżyca znajduje się poza ostrokręgiem cienia, i że mu Słońce przesyła nie tylko promienie swoich krańców, ale też i promienie swego punktu środkowego.Juliusz Verne, 1870, Dookoła Księżyca
Cykle i miesiące smocze
Zaćmienie Słońca to, obok zaćmień Księżyca, przelotów komet i rojów meteorów, jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk, jakie można oglądać na niebie. W wypadku zaćmień Słońca i Księżyca potężnym narzędziem była obserwowalna powtarzalność zjawiska, możliwa do wyliczenia dzięki znajomości cyklów saros – zaćmienia Słońca i Księżyca powtarzają się co 223 miesiące synodyczne lub nieco ponad 241 miesięcy syderycznych albo prawie 242 miesiące smocze Księżyca. Choć po pewnym czasie dany cykl saros, trwający 18 lat 11 dni i 8 godzin się rozsynchronizowuje, łatwo zacząć wyliczać nowy od kolejnych zaćmień. Dzięki obserwacjom zaćmień Słońca odkryto pierwiastek hel i dostrzeżono protuberancje.
Całkowite czy obrączkowe?
O tym czy zaćmienie będzie całkowite czy pierścieniowe decyduje aktualna odległość Ziemi od Słońca, a o rozmiarze annulusa (pierścienia kołowego) odległość Księżyca od Ziemi. Jeśli Ziemia jest w pobliżu aphelium (ok. 4 VII), czyli jak najdalej od Słońca, są większe szanse na zaćmienie całkowite. Gdy Ziemia znajduje się w pobliżu peryhelium, czyli najbliżej Słońca (ok. 2-4 I), tarcza Księżyca jest zbyt mała, aby przykryć w całości tarczę Słońca i stąd zaćmienia obrączkowe. Annulus – pierścień kołowy jest tym grubszy im bliżej Księżyc jest swego apogeum.
Zaćmienie Słońca w archeologii Majów
W archeologii Majów, dzięki zaćmieniu Słońca odnotowanym na stanowisku archeologicznym Santa Elena Poco Uinic, udało się sformułować korelację kalendarzy Majów z używanym w astronomii kalendarzem juliańskim. Jest ona zwana korelacją 584286, lub korelacją GMT+3 Martin-Skidmore.
Tekst dedykuję wszystkim, którzy byli ze mną kiedykolwiek w Becan.
© Przemek A. Trześniowski | archeologia.edu.pl
13.0.10.17.6 11 Kimi’ 14 Yax (kor. 584286)
Wsparcie portalu Mezoameryka
Jeśli uznasz zamieszczone informacje za interesujące, rozważ wsparcie portalu Mezoameryka w formie organizowanej przez nas zrzutki. Wierząc w powszechny i darmowy dostęp do wiedzy przez dwa lata utrzymywałem portal własnym sumptem, publikując w tym czasie ponad 130 artykułów. Z roku na rok koszty techniczne jednak rosną i obecnie jest to już prawie 1200 zł. Dlatego zorganizowałem zbiórkę pod adresem: zrzutka.pl/tp8bu6 i zachęcam do nawet najdrobniejszych wpłat. Wspierajmy polską naukę 🙂
Bibliografia:
Aveni, Anthony (2017) In the Shadow of the Moon: The Science, Magic, and Mystery of Solar Eclipses, Yale University Press
Love, Bruce (2017) The “Eclipse Glyph” in Maya Text and Iconography, „Ancient Mesoamerica”, Cambridge University Press
Teeple, John E. (1931) Maya Astronomy. Contributions to American Anthropology 1(2), Carnegie Institution of Washington Publication 403
13 komentarzy